mar 122013
 

Po wielu staraniach udało się nam namówić do współpracy wybitnego sądeckiego prymitywistę Marcina mdeja BRyjowskiego. Przysłowiową szalę przeważyła wcale nieprzysłowiowa flaszka oraz spawarka i masaż relaksacyjny w gratisie.

Ten godny naśladowca Nikifora Krynickiego stworzył klasyczny w formie, ale niesłychanie bogaty w treści „edit” opisujący kilkanaście godzin życia miejscowych rajderów. Zwraca uwagę odmalowany z niezwykłą pieczołowitością cały kontekst kulturowy tego tak istotnego w życiu lokalnej społeczności wydarzenia jakim niewątpliwie jest wyprawa narciarska w okoliczne góry. Odpryski narastającego konfliktu rodzinnego wyczuwa się przez cały czas trwania wycieczki. Ale zakończmy na tym.

Dalej niech przemówi dzieło Mistrza!

 

 

 

Przekaż dalej!

  Jedna odpowiedź do “Dzień śniegu, czyli chodoki na drankach dają po kamyrdolach”

  1. Dzięki za intro ;)