gru 062018
 

Od ubiegłego roku istnieje możliwość zdobywania  stopni instruktorskich w zakresie narciarstwa telemarkowego dla osób nie posiadających kwalifikacji z narciarstwa zjazdowego. Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN – Komisja Szkolenia Telemarku stworzyła ramy programowe pozwalające na osiągnięcie poszczególnych etapów szkolenia od stopnia Instruktora Telemarku SITN/ Pomocnika Instruktora SITN PZN do stopnia Instruktora Wykładowcy Telemarku SITN PZN.

Na poniższym diagramie macie możliwość zapoznania się z etapami kształcenia.

SITN kursy

Dodatkowym wymaganym elementem kształcenia, który nie został ujęty, jest konieczność ukończenia Kursu Teoretycznego przed uzyskaniem stopnia Instruktora Telemarku PZN. Określenie poszczególnych poziomów umiejętności stanowić będzie podstawę do stworzenia Ramy Kwalifikacji Zawodowych w Telemarku, otwierając tym samym możliwość unifikacji stopnia instruktorskiego telemarku na terenie  Unii Europejskiej.

Wszystkie osoby zainteresowane prosimy o kontakt z biurem SITN PZN w Krakowie (www.sitn.pl) lub pod nr tel. 512364385.

Piotr Kapustianyk – Przewodniczący Komisji Szkolenia Telemarku SITN PZN

lis 142018
 

plakat telemark (1)

Sekcja Telemarku z Klubu SN PTT Zakopane 1907 informuje, że kolejne zawody telemarkowe odbędą się 2 marca 2019 roku. Będą miały miejsce w Ośrodku Narciarskim Kotelnica Białczańska, w Białce Tatrzańskiej a jeszcze dokładniej na czerwonej trasie nr 8a biegnącej z Jankulakowskiego Wierchu. Formuła zawodów to TELEMARK CLASIC czyli po polsku zawody w telemarku klasycznym. Na trasie będzie skocznia, odpowiednio wyprofilowana pętla 360°, podbieg do mety i oczywiście bramki. Trasa będzie liczyła około 430 m długości przy różnicy poziomów ca 120 metrów. Zawody będą miały otwarty charakter dla uczestników z całej Polski. Naszym partnerem jest Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska.

Zawodnicy otrzymają metalowe pamiątkowe odznaki, jak w zeszłym roku i oczywiście dyplomy. Już teraz szukamy sponsorów abyśmy mogli zorganizować nagrody. Zadbamy też o ciepły posiłek i dobrą atmosferę zawodów.

Termin zawodów został wybrany nieprzypadkowo, gdyż pierwszy marcowy weekend a ściślej sobota jest Światowym Dniem Telemarku. My obchodzimy go w ten sposób.

Jeśli ktoś zainteresowany jest noclegiem to o tej porze w Białce nie ma wysokiego sezonu, my wzorem poprzedniego roku polecamy nocleg 3 km od Białki tu http://placowka.pl/art_167_wczasy_bialka_tatrzanska.html

Przyjeżdżający na zawody mogą w tym miejscu negocjować ceny. A my czekamy na zgłoszenia i deklaracje uczestnictwa z załączonym wpisowym wynoszącym 50 zł (nr konta na stronie klubu z dopiskiem na zawody telemarkowe www.snptt.pl ), pod adresem: snptt1907gt@gmail.com

Dodatkowych informacji udzielają organizatorzy: Piotr Jasieński 603 77 08 97 i Stanisław Styrczula 501 61 60 39. Relacja z ostatnich zawodów: www.snptt.pl

Do zobaczenia
Piotr Jasieński

kwi 082018
 
P8800649-002

Gdzie ten śnieg?W zeszłym roku tęgi mróz i sporo śniegu, a w tym – bardzo łagodna zima i śniegu jak na lekarstwo. Na szczęście wystarczyło do odbycia piątkowej wycieczki telemarkowej, którą rozpoczęliśmy XVII Polskie Spotkanie Telemarkowe. A widoki na ciekawą wycieczkę były marne, wszędzie po drodze trawa, nawet na parkingu pod gondolą Jaworzyny, która była punktem startowym. Ale okazało się, że wystarczy przejść jakieś 200m w głąb doliny żeby móc założyć narty. Grupa jednak była ciągle nieufna i narty założyliśmy dopiero po wyjściu na grzbiet oddzielający Czarny Potok od Słotwin. Ciągle jeszcze przy zachmurzonym niebie, ale bliżej Runku przywitało nas ładne słońce. Powyżej 800 m.n.p.m śniegu w bród. Z Runku powrót na Jaworzynę i zjazd na dół tamtejszą trasą narciarską.

Z kronikarskiej skrupulatności muszę wspomnieć że Jurek Kołek postanowił prześcignąć tym razem mistrza w zabraniu-niczego, Andrzeja ‚Cowytamnosiciewtychplecakach’ Stanka i rzeczywiście nie zabrał plecaka. Najwyraźniej głodował podczas wycieczki ale przyznać trzeba że nie odstawał (w tym roku) :)

Tempo wycieczki jakieś 2 razy większe niż w zeszłych latach, do teraz zachodzimy w głowę co było powodem. Dość że skończyliśmy wycieczkę wczesnym popołudniem, a nie po zmroku jak to zwykle bywało. Zaoszczędzony czas część osób zmitrężyła w przybytku CristalPatio dyskutując o różnych bzdurach typu np. ‚fakto-twórcza rola mediów w życiu telemarkowca’. Kuśtykający Plakat nas tam zaprowadził.

Piątkowa część wieczorna w Kasztelance, tegorocznej bazie PST – na luzie – oglądnęliśmy film z Lofotów Aleksey’a (niestety bez samego Aleksey’a, który nie dał rady dotrzeć) i wysłuchaliśmy rysu kartograficznego dotyczącego freeride’u w Beskidzie Sądeckim zaprezentowanego przez Brata Grzegorza, który niezrażony faktem że wszycy przysypiają (a niektórzy ostentacyjnie śpią na stołach) ciągnął bezlitośnie opowieść aż do końca. Co więcej obiecał, że upubliczni tajne zapiski z Beskidu Sądeckiego na Polskiej Stronie Telemarkowej, ale oczywiście do teraz tego jeszcze nie zrobił. Potem atmosfera zrobiła się jeszcze luźniejsza.

 

Sobota to oczywiście warsztaty telemarkowe – słoneczko niestety nie zawitało do nas. W tym roku niezwykle liczna grupa BC – lekki telemark ale i w innych grupach uczestników nie brakowało. Ponad 2 godziny wałkowania techniki na różnych poziomach zaawansowania – bardzo dziękujemy naszym instruktorom za zaangażowanie.

 

W porze obiadowej miła niespodzianka – sponsorowany posiłek z kiełbaską przez Partnera Polskich Spotkań Telemarkowych – stację Słotwiny Arena. Serdecznie dziękujemy.

Słotwiny Arena - Partner PST

A po południu zawody – tym razem poprowadzone okrężną trasą, dosyć długą i bardziej płaską niż w zeszłym roku. Na trasie m.in. obieg wokół tyczek 360 stopni, podbieg, no i naturalnie bramki. W stromszym odcinku muldy dawały się zawodnikom we znaki, ale wszyscy dotarli na metę szczęśliwie i prokurator nie musiał interweniować.

Wieczorna część Spotkania – oczywiście w Kasztalance – rozpoczęła się od wręczenia nagród zwycięzcom zawodów i dyplomów wszystkim uczestnikom. Potem Piotrek Kapustianyk zrelacjonował  wizytę Telemark Demo Team Poland w Japonii. No i coroczny punkt wieczoru – diaporama Waldka Czado okraszona wprowadzeniem Erwina Gorczycy z wyprawy narciarskiej w Alpy – tym razem Monte Rosa.

W międzyczasie wśród uczestników Spotkania rozdane zostały okolicznościowe koszulki telemarkowe i gadżety w postaci pasków do związywania nart z nadrukami Polskich Spotkań Telemarkowych.

 

Niedziela przywitała nas w Słotwinach dosyć niskimi chmurami i mgłami – jeździliśmy czasami we mgle, czasami ponad.

Nieco po 10tej przed południem zaczęliśmy przebieraną zabawę na stoku p.t. „Tele by było tego”. Pomysłowość uczestników jak zwykle dopisała – oprócz nieodłącznie osób w tradycyjnych strojach narciarskich była również hawajska baba w bikini, indianka, motylek, stwór z Muppetów, lamparcica, meksykanin, pszczelarz z pszczółkami, murzynek Bambo, Św. Mikołaj i inni. Część uczestników przebrała się nawet za instruktorów narciarskich.

Spotkanie zakończyliśmy nieco po południu.

 

Bardzo dziękujemy wszystkim którzy przyczynili się do organizacji tegorocznego Spotkania Telemarkowego, a w szczególności:

  • Piotr Kapustianyk – za organizację zawodów telemarkowych, prowadzenie warsztatów i udostępnienie sprzętu z wypożyczalni i inne
  • Sławek Lassak, Józiu Szot, Leszek Witt – za prowadzenie warsztatów telemarkowych
  • Tomek Bryniarski – za pomoc w przygotowaniu i realizacji gadżetów
  • Ośrodek Narciarski Słotwiny Arena – Partner PST – za udostępnienie stoku na czas zawodów, zniżkowe karnety i poczęstunek dla uczestników PST
  • Willa Kasztelanka – za serdeczne przyjęcie i miłą obsługę.

Dziękujemy również wszystkim uczestnikom za stworzenie niepowtarzalnej atmosfery i mile spędzony czas! Jest to dla nas największa i najlepsza motywacja do organizacji kolejnej imprezy, na którą już dzisiaj Was zapraszamy :)

 

Galeria zdjęć ze Spotkania

 

 

 

mar 262018
 
P8810840thumb

Piątkowa akcja zakończona sukcesem; ostatecznie zrobiliśmy tak: Kuźnice; Marcin, Bakteria i Paweł z buta nartostradą do Murowańca a ja z Wojtkiem kolejką na Kaspro, potem Beskid i zjazd z Beskidu, trawers pod Liliowe, do Murowańca. Od Murowańca razem Zawrat, zjazd do Piątki, z powrotem na Zawrat, Murowaniec i z powrotem do Kuźnic nartostradą z Gąsienicowej.

Do przełęczy pod Nosalem z buta bo kamole i przetarte, powyżej wszędzie śnieg. Warunki śniegowe górna część Beskidu trochę twardawa i przewiany, niżej miękcejszy i lekko przewiany a w kotle super puch (~20cm). Zawrat od Gąsienicowej warunki bardzo dobre – głęboki, świeży, w miarę sypki śnieg – góra Zawratu zadeptana ale bez betonów. Od Zawratu do Piątki słońce przygrzewało, cienka warstwa miękkiego, przytopionego, ale nie przepadającego – przyjemny od zjazdu, przy powrocie przyszły chmury i zaczęło robić delikatną szreń na tamtych stokach.
Bardzo udany wypad. Tłumek piechoty na dole, ale wyżej luz. Słońce i praktycznie bez wiatru.

 

A tutaj trochę zdjęć:

https://photos.app.goo.gl/V3wXPoJ8oVID67Tt1